Raport o Zdrowiu Publicznym opisuje stan zdrowia mieszkańców Norwegii, wskazuje zagrożenia i podaje pomysły na ich naprawę. I tak, ten raport ma znaczenie również dla Polaków mieszkających w Norwegii, ponieważ opisuje realia systemu, w którym przyszło im żyć i pracować.
Według danych z 2023 roku przeciętna mieszkanka Norwegii dożywa 84,6 lat (wzrost o 4,8 roku od 1990), zaś mężczyzna – 81,3 lat. Jest to tendencja rosnąca, bo z roku na rok w Norwegii żyje się coraz dłużej.
Porównajmy to z sytuacją mieszkańców Polski. Otóż przeciętna długość życia w naszej ojczyźnie co roku wzrasta. Mężczyźni w 2023 roku średnio żyli 74,7 lat, a kobiety 82 lata. Czyli mężczyźni żyli o znacząco krócej niż ich norwescy koledzy, a kobiety o 2,6 roku niż norweskie kobiety… Cóż, mamy jeszcze trochę do nadrobienia w Polsce…
Ale czy to znaczy, że norwescy seniorzy żyją tak długo we względnym dobrostanie i zdrowiu? Sprawdźmy.
Zdrowie nie takie częste
Według raportu Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego (Folkehelseinstituttet, FHI) mieszkańcy Norwegii żyją długo, ale w pełnym zdrowiu znacznie krócej. Kobiety żyją zdrowo 70,7 lat, a mężczyźni 70,3. Oznacza to, że ostatnie 14 lat życia kobiety i 11 lat życia mężczyzny upływają z poważnym uszczerbkiem na zdrowiu – z chorobą, niepełnosprawnością lub przewlekłym bólem.
Co więcej, odsetek ciężaru chorobowego wynikającego z niepełnosprawności wzrósł z 38% w 1990 roku do 52% w 2023 roku. A więc tak, żyjemy w Norwegii dłużej, ale sporo lat spędzamy chorując w sposób, który utrudnia życie.
Jakie są problemy zdrowotne mieszkańców Norwegii?
W raporcie znajdujemy pięć podstawowych problemów zdrowotnych w norweskim społeczeństwie.
- Nowotwory – czynnik nie tylko pogarszający stan zdrowia ale i potencjalnie śmiertelny.
- Choroby sercowo-naczyniowe – choć chorób tych jest z roku na rok coraz mniej, to jest wciąż potężne zagrożenie.
- Choroby mięśniowo-szkieletowe.
- Problemy psychiczne, w tym rosnące co roku zwiększająca się ilość diagnoz lęku i depresji.
- Skutki nieoczekiwanych wypadków, również tak banalnych jak upadek we własnym domu.
W raporcie mówi się, że mniej więcej 1/3 wszystkich problemów zdrowotnych można by wyeliminować, skutecznie walcząc z czynnikami ryzyka takimi jak palenie, otyłość czy brak aktywności fizycznej.
Zdrowie psychiczne młodych
33 procent chorób u osób młodych tj. poniżej 25 roku życia to choroby psychiczne.
- I tak 25 proc. młodych zmaga się z problemami ze snem.
- 23 proc. dziewcząt i 14 proc. chłopców cierpi z powodu samotności.
- Ze skutkami mobbingu zmaga się 65 proc. młodych ludzi.
- Przemoc fizyczna oraz seksualna w dzieciństwie dotyka 3–10 procenta populacji młodych.
W Norwegii 100 tysięcy osób w wieku 15–29 lat pozostaje poza pracą i edukacją. Wskaźnik porzucania szkoły średniej wynosi 20 proc. wśród chłopców i 13 proc. wśród dziewcząt.
I – uwaga, to może zainteresować m.in. Polaków – chłopcy z rodzin emigranckich porzucają szkoły znacznie częściej niż ich koledzy z rodzin norweskich: ma to miejsce aż w 42 proc. przypadków.
Starzejące się społeczeństwo
Drugie największe wyzwanie to demograficzne starzenie się społeczeństwa. Populacja Norwegii liczy dziś ok 5,5 mln osób, a przewiduje się, że do 2050 roku wzrośnie do 6,3 mln. Co piąty mieszkaniec Norwegii będzie miał ponad 70 lat. Liczba seniorów w wieku 65+ podwoi się w stosunku do grupy produkcyjnej 20–64 lata.
Według prognoz FHI do 2050 roku liczba przypadków zdiagnozowanej demencji wzrośnie o 54%, stając się głównym czynnikiem kosztów opieki zdrowotnej. Wzorśnie też odpowiednio proporcjonalnej ilość przypadków typowo senioralnego urazu jakim są złamania szyjki kości udowej – a jest ich w tej chwili 9 tys. rocznie. Ponadto nową normą wśród pacjentów geriatrycznych staje się tzw. wielochorobowość, co jest wielkim wyzwaniem dla systemu opieki zdrowotnej w Norwegii.
No i jeszcze problemy psychiczne, których w tej grupie będzie przybywać, choćby ze względu na coraz bardziej dotkliwą samotność. Już teraz 25 proc. osób w wieku 60–79 lat i 33 proc. osób po 80. roku życia odczuwa regularną samotność.
Mówiąc krótko – system będzie musiał skierować swoją uwagę właśnie na grupę osób starszych, tym bardziej schorowanych, że w wyniku reformy emerytalnej pracujących z czasem nawet do 72 roku życia.
Czynniki ryzyka
Dobra wiadomość – spada zainteresowanie paleniem papierosów. W 2025 paliło tylko 7 proc. społeczeństwa. Ale choć palenie jest niepopularne, to snus używany jest przez aż 30 procemt osób w grupie 25–49 lat. E-papierosy używa aż 10 proc. młodych w wieku 16–24 lat.
Kolejne dobre wieści: mniej osób cierpi na nadciśnienie i coraz mniej ma problem z wysokim poziomem cholesterolu. Ale choć tu profilaktyka jest skuteczna, to całkowicie zawodzi w kwestiach używek.
Bowiem kolejnym poważnym zagrożeniem zdrowia mieszkańców Norwegii jest po prostu alkohol. Zacznijmy od tego, że aż 47% nastolatków w wieku 15–16 lat piło alkohol w ciągu ostatniego roku. Rośnie tzw. ryzykowne picie u kobiet. Wzrasta też popularność narkotyków.
I tak na przykład THC stało się popularne wśród 8 proc. mlodzieży i 12,5 proc. dorosłych. Narkotyki twarde są widocznym problemem społecznym. Na dodatek w 2024 roku odnotowano 342 zgony z powodu przedawkowania narkotyków, głównie opioidów.
Jest nienajlepiej z aktywnością fizyczną, bo tylko 50 proc. dorosłych spełnia zalecenia WHO o 150 minutach umiarkowanego ruchu tygodniowo. Wśród nastolatków jest jeszcze gorzej, bo w grupie 15-latków tę normę wypełnia zaledwie 45 procent.
Co szóste dziecko w wieku 8–15 lat ma nadwagę. Problem ma złożony obraz, bo choć nadwaga i otyłość są znaczącym a nawet rosnącym zjawiskiem, to w Norwegii rzadziej niż w innych krajach spotyka się tzw. otyłość olbrzymią. I znów pojawiają się dane, które mogą zainteresować osoby z Polski mieszkające w Norwegii: problem nadwagi i otyłości rośnie u mężczyzn i kobiet z rodzin imigranckich.
W raporcie przyznaje się, że poprawiła się w Norwegii jakość powietrza, ale pojawiło się nowe, niepokojące zjawisko, a mianowicie rosnący hałas, co wpływa na zdrowie aż 2 milionów mieszkańców Norwegii.
Pojawiają się też zagrożenia wynikające z zaniedbań w szczepieniach, antybiotykooporności, alergii, możliwych skażeń wody i powietrza, chorób przenoszonych przez wektory takie jak kleszcze, komary itp. System opieki zdrowotnej w Norwegii musi i na takie zagrożenia przygotować się.
Nierówności zdrowotne
Chociaż Norwegia jest krajem o jednym z najniższych współczynników nierówności społecznych na świecie, to istnieją tu poważne różnice w sytuacji zdrowotnej różnych grup społecznych.
Wykształcenie jest ważnym wyznacznikiem zdrowia: różnica w długości życia między osobami z wyższym a niższym wykształceniem wynosi 5–8 lat. To samo w kwestii miejsca życia (zdrowsze są osoby w dużych miastach niż w małych ośrodkach). Bardziej chorują też osoby uboższe, czy też długotrwale pozostające poza rynkiem pracy.
I tu dochodzimy do sytuacji imigrantów. Sytuacja tej grupy jest złożona. Imigranci stanowią około 1/5 populacji (tj. 17 procent imigrantów i 4 proc. ich potomków). To właśnie ta grupa w większym stopniu niż rdzenni mieszkańcy Norwegii cierpi z powodu ubóstwa. Ponadto co dziesiąte dziecko w Norwegii wychowuje się w rodzinie z chronicznym ubóstwem, co naznacza je na całe życie i może przekładać się na wczesne problemy ze zdrowiem.
Paradoksalnie jednak przeciętna długość życia imigrantów jest dłuższa niż rodowitych Norwegów, choć wiele grup imigranckich doświadcza gorszego zdrowia psychicznego i gorszych wskaźników zdrowia fizycznego.
Wnioski i rekomendacje FHI
Według Folkehelseinstituttet przede wszystkim należy zwiększać nakłady na profilaktykę. Obecnie wydatki na ten cel stanowią 3 proc. budżetu zdrowia. To mało. Dla porównania w Polsce mówi się tu o wydatkach 1,9 do również 3 proc. i jest to jeden z najgorszych wyników w Unii Europejskiej. Norwegia (i Polska również) ma tu sporo do nadrobienia.
W ramach działań profilaktycznych powinno się wpływać na zmniejszenie spożycia alkoholu, tytoniu, narkotyków, a także promować aktywność fizyczną. Raport wskazuje tu m.in. rolę szkoły.
Podkreśla się, że należy przeciwdziałać zjawisku wypadania z systemu edukacji i rynku pracy. Potrzebna też jest gruntowna reforma podejścia do opieki długoterminowej seniorów.
JUż teraz mówi się, że eliminacja znanych czynników ryzyka mogłaby dać każdemu mieszkańcowi Norwegii dodatkowe 2 lata życia w zdrowiu.
To nie jest nasz pierwszy artykuł o sprawach społecznych w Norwegii. Niedawno pisaliśmy o ubóstwie (zapraszamy do lektury), wcześmiej np. o problemach polskich pracowników. Na naszym blogu znajdziecie też artykuły o sprawach takich jak sykepenger, AAP czy emerytury. Zachęcamy też do kontaktu w waszych sprawach, co dnia w godzinach 8-16 lub 24/7 poprzez formularz kontaktowy.
Zadzwoń teraz!
